wtorek, 4 lipca 2017

Dlaczego w Polsce nie było zamachów terrorystycznych?

Kiedy rodził się współczesny terroryzm i w Europie Zachodniej coraz częściej dochodziło do krwawych zamachów,to w Polsce Ludowej panowały błogi spokój i cisza.Z jakiego powodu zamachy terrorystyczne omijały nasz kraj?Czy to wynik dobrej pracy służb czy jednak coś innego miało wpływ na sytuację?Wyjaśnienie fenomenu trzeba zacząć od postaci Abu Nidala.Przywódcy palestyńskiej organizacji terrorystycznej„Fatah Rada Rewolucyjna”,która była odpowiedzialna między innymi za zamach w żydowskiej części Paryża w 1982 roku,gdzie zginęło 6 osób.Organizacja„ojca walki”bo taki był przydomek Abu Nidala,nie działała tylko w Europie Zachodniej.Swoje zamachy przeprowadzała też po drugiej stronie żelaznej kurtyny.Polska jednak była przed nią chroniona,a to dlatego,że…Fatah właśnie u Nas zaopatrywał się w broń.Przedstawiciele tej organizacji byli w stałym kontakcie z tak zwanym Cenzinem,czyli Centralnym Zarządem Inżynierii,który dobijał targu z firmą powiązaną z Abu Nidalem o nazwie S.A.S.Spółka miała siedzibę w Warszawie i pod pretekstem handlu maszynami rolniczymi sprzedawała na Bliski Wschód kałasznikowy produkowane w Radomiu,czy polskie RAK-i małe,poręczne pistolety maszynowe.
Bogaci studenci
Handel był korzystny dla obu stron.Osłabiona polska gospodarka potrzebowała  pieniędzy,a terrorysta zarabiał krocie na handlu bronią.Dlatego Służba Bezpieczeństwa zawarła z nim tajne porozumienie,w ramach którego on mógł bez przeszkód prowadzić swoje ciemne interesy,a Polska była wolna od jego zamachów.Dodatkowo rząd zobowiązał się do stypendiów dla młodych terrorystów.Mogli bez przeszkód przyjeżdżać do Polski,studiować i przy okazji przygotowywać się do swoich działań.Oczywiście wszystko na koszt rządu.Nie byli to typowi studenci.Mając zapewnione miejsce na uczelni nie przejmowali się zbytnio nauką.Otrzymywali nawet 500 dolarów miesięcznie,gdzie ówczesna średnia pensja w Polsce wynosiła około 30 dolarów.Obiady jadali w drogich restauracjach,nie jeździli tramwajami,tylko czarnymi mercedesami,zakupy robili w Pewexach,a w wolnych chwilach korzystali z usług ekskluzywnych prostytutek.Dodatkowo Abu Nidal w 1979 roku przeszedł poważną operację serca i lekarze zalecili mu rehabilitację w chłodniejszym klimacie.Idealnym dla niego miejscem była Polska,gdzie mógł przez nikogo nie niepokojony wracać do zdrowia.W 1981 roku zamieszkał razem ze swoją rodziną w wilii położnej 60 kilometrów od Warszawy,a swoją organizacją kierował za pośrednictwem kurierów.
Koniec symbiozy,początek wolnego rynku
Jednak błogi związek palestyńskiego terrorysty i Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej nie trwał zbyt długo.Amerykańskie CIA dość szybko dowiedziało się o działalności S.A.S i zagroziło Wojciechowi Jaruzelskiemu,że jeżeli nie zlikwiduje spółki,to Stany Zjednoczone nie udzielą kolejnego kredytu zrujnowanej,polskiej gospodarce.Władze były zmuszone zamknąć firmę,ale handel bronią dalej trwał.Transformacja ustrojowa i wolny rynek zwiększył możliwości w ubijaniu zabójczego interesu.W Polsce przynajmniej zgodnie z szemraną umową rzeczywiście nie doszło do żadnego zamachu.Ale czy dla tego celu warto było wspierać terrorystów?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz